Partner portalu:
REKLAMA
×

Szukaj w serwisie

Kwiecień 2014: mniej upadłości firm, ale sektor dystrybucji hurtowej wciąż zagrożony

  • Autor: Redakcja magazynu Łazienka
  • 05 maj 2014 13:56
Kwiecień 2014: mniej upadłości firm, ale sektor dystrybucji hurtowej wciąż zagrożony
fot. Shutterstock
Kwiecień 2014: mniej upadłości firm, ale sektor dystrybucji hurtowej wciąż zagrożony
Kwiecień 2014: mniej upadłości firm, ale sektor dystrybucji hurtowej wciąż zagrożony
Kwiecień 2014: mniej upadłości firm, ale sektor dystrybucji hurtowej wciąż zagrożony
Kwiecień 2014: mniej upadłości firm, ale sektor dystrybucji hurtowej wciąż zagrożony

W kwietniu upadłość ogłosiło 65 firm, o 23 mniej niż rok temu w tym samym okresie. Mimo spodziewanej poprawy koniunktury na rynku, to hurtownie są najbardziej zagrożone.

REKLAMA

Zsumowany ostatni znany obrót tych firm kształtował się na poziomie 600 milionów złotych, a upadłe przedsiębiorstwa zatrudniały razem ok. 2,2 tys. osób. W tym roku (do kwietnia) opublikowano oficjalnie informacje o upadłości 263 polskich przedsiębiorstw. To o 65 mniej niż w analogicznym okresie roku ubiegłego. Dane z Monitora Sądowego i Gospodarczego pod kątem bankructw w kwietniu przeanalizowali specjaliści Euler Hermes Collections, spółki z Grupy Allianz. 

Eksperci Euler Hermes Collections w swoim raporcie wskazują, że hurtownie (trzy największe upadłości dotyczą tej grupy firm) wykazują niską rentowność i mają problemy z finansowaniem działalności. Upadłości firm w głównej mierze są efektem długotrwałych problemów finansowych – 60% firm dłużej niż rok notowało straty na działalności podstawowej. 

Hurtownie zagrożone

Firmy dystrybucyjne odczuwają problemy mimo wzrostu popytu. Powtarzające się błędy w zarządzaniu, narastające od miesięcy i lat zaniedbania w tym zakresie wpływają negatywnie na sytuację przedsiębiorstw. 

Eksperci wskazują też, że firmy dystrybucyjne inwestycje, rozwijanie i finansowanie działalności opierały na obserwacji konkurencji oraz założeniu rosnącego, a przynajmniej utrzymującego się udziału w rynku. Strategiczne podejście do kosztów oraz określania ryzyk zewnętrznych schodziło na dalszy plan. Koncentracja rynku oraz nowe kanały dystrybucji (internet) itd. też nie pozostawały bez znaczenia na sytuację firm.

Strukturalną słabość sektora dystrybucji sugeruje zróżnicowany charakter upadłości w tym sektorze - z rynku zniknęły zarówno firmy zajmujące się handlem artykułami spożywczymi, jak i odzieżą oraz tekstyliami, artykułami budowlanymi lub meblami i elektrycznym sprzętem gospodarstwa domowego. W każdej z tych branż notowano po kilka upadłości.

Poprawa w produkcji, również budowlanej

Optymistycznym wnioskiem raportu jest na pewno spadek liczby upadłości wśród firm produkcyjnych, w tym budowlanych (chociaż i tak liczbowo tych jest najwięcej od początku roku – 60). Biorąc pod uwagę warunki pogodowe i ilość zamówień wciąż jednak jest ich sporo.

Pozytywny efekt (lub raczej niewystarczający – zbyt mały jednak w stosunku do oczekiwań i mocy zakres nowych zamówień) rozkłada się równomiernie: połowa upadłości (7) dotyczyła firm ogólnobudowlanych, a w drugiej połowie firm budownictwa specjalistycznego znalazły się zarówno firmy wyspecjalizowane w pracach drogowych, budowie sieci przesyłowych jak i pracach wykończeniowych (4) jak i firmy wykonujące różnego rodzaju instalacje (również 4). Większe firmy pierwsze korzystają z ożywienia – upadłości dotykają prawie wyłącznie firm mniejszych, o obrotach do kilkunastu, rzadziej kilkudziesięciu milionów złotych (a nie ma wśród nich żadnej o ponad 100-milionowym obrocie).

  • O sytuacji firm teraz decydują niuanse

    To nie przypadek [że w sektorze hurtowym zanotowano największe upadki – przyp. red.]. Hurt przeżywa teraz problemy, jednak myli się ten, kto sadzi że jest to przede wszystkim efekt koncentracji rynku, zbyt wolno rosnącej sprzedaży i innych czynników zewnętrznych.  Większa koncentracja rynku nie jest przecież zaskoczeniem. Jesteśmy na początku ewentualnego ożywienia – dlatego o sytuacji wielu przedsiębiorstw decydują niuanse, a przede wszystkim pozycja startowa, miejsce w którym się znajdują po kilku ostatnich latach. Niestety w wielu firmach nie jest ona najlepsza – głównie w dystrybucji, ale także wciąż wśród firm budowlanych czy usługowych. Nie jest to efekt jedynie koniunktury – jej powrót nie poprawi więc na trwałe ich sytuacji, nie zniweluje całkowicie ryzyka na rynku, konieczne do tego są również zmiany w sposobie zarządzania.
    - Maciej Harczuk, prezes zarządu Euler Hermes Collections¸ spółki z Grupy Allianz

(źródło: Raport Euler Hermes. Upadłości kwiecień 2014)


REKLAMA


Rekomendowane dla Ciebie


REKLAMA

Newsletter

Najciekawsze artykuły z naszego serwisu codziennie w Twojej skrzynce
REKLAMA