Klauzula informacyjna

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd Publikator Sp. z o.o.

REKLAMA
×

Szukaj w serwisie

[Raport] Polskie firmy chcą zatrudniać cudzoziemców

  • Autor: Redakcja ryneklazienek.pl
  • 25 cze 2018 13:32
[Raport] Polskie firmy chcą zatrudniać cudzoziemców
Według danych MRPiPS w 2017 roku prawie 7 tys. Nepalczyków otrzymało pozwolenie na pracę w Polsce. Niskie bezrobocie, a co za tym idzie – brak rąk do pracy – skłaniają polskie firmy do szukania wsparcia za granicą. Fot. Pixabay

Dane Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej pokazują znaczną dynamikę wzrostu zezwoleń na pracę wydanych cudzoziemcom. Największą grupę stanowią Ukraińcy, którzy w ubr. otrzymali ponad 192 tys. takich zezwoleń. Według danych „Barometru imigracji zarobkowej” przygotowanego na zlecenie Personal Service, prawie 40 dużych polskich firm zatrudnia pracowników z Ukrainy. Mimo napływu dużej liczby osób z krajów byłego ZSRR, polskie przedsiębiorstwa nadal zmagają się z brakiem rąk do pracy.

REKLAMA

Według danych MRPiPS w 2017 roku prawie 7 tys. Nepalczyków otrzymało pozwolenie na pracę w Polsce. Niskie bezrobocie, a co za tym idzie – brak rąk do pracy – skłaniają polskie firmy do szukania wsparcia za granicą. Jednocześnie rosną wyzwania dla firm, jak choćby te związane z polityką informacyjną i zapewnieniem bezpieczeństwa w pracy osobom niemówiącym w języku polskim.

Pracownicy spod Czomolungmy

 Po Ukraińcach i Białorusinach trzecią najliczniejszą grupą pracujących w Polsce cudzoziemców są Nepalczycy. W 2017 r. wydano im ponad 7 tys. zezwoleń na pracę, a ich liczba w porównaniu z 2016 rokiem wzrosła prawie 6-krotnie. Pracodawcom najbardziej doskwierają procedury administracyjne, dlatego apelują do władz o dalsze uproszczenia procedur zatrudnienia pracowników z państw takich jak Indie, Nepal, Filipiny czy Bangladesz.

– Niskie bezrobocie w połączeniu z niechęcią Polaków do wykonywania określonych prac sprawia, że firmom brakuje rąk do pracy. Jest to sytuacja ciekawa i zupełnie nowa dla polskiego biznesu. Po raz pierwszy od urynkowienia polskiej gospodarki w  ’89 i pracodawcy lobbują za uproszczeniem procedur zatrudniania obcokrajowców. Mimo przepisów ułatwiających zatrudnienie cudzoziemców, które weszły w życie w styczniu tego roku, 37 proc. przedsiębiorstw badanych w 1Q 2018 r. w „Barometrze imigracji zarobkowej” deklaruje, że największą barierą dla zatrudnienia pracowników z Ukrainy są kwestie administracyjne – mówi Tadeusz Zając, ekspert Pracodawców RP. – Kiedy już dojdzie do zatrudnienia pracownika z zagranicy pozostaje szereg procedur, choćby związanych z bhp, które należy przemyśleć i dostosować do obecnych realiów – dodaje.

Przepisy tego nie regulują

Na pracodawcy zawsze spoczywa odpowiedzialność za bezpieczeństwo pracownika. Zgodnie z art. 2373 § 2 k.p. firma musi zapewnić przeszkolenie pracownika w zakresie bezpieczeństwa i higieny pracy przed dopuszczeniem go do pracy.

W § 1 z kolei jest mowa o potrzebnych umiejętnościach, a także przepisach i zasadach bezpieczeństwa i higieny pracy, bez których znajomości pracownik może wykonywać swoich obowiązków. Przepisy zatem nie precyzują języka, w jakim musi być przeprowadzane szkolenie, natomiast jasno wskazują, że pracownik ma zasady bhp znać.

Czytaj także: [Raport] Duża część polskich przedsiębiorców obawia się brexitu

– Firmy różnie radzą sobie z tymi zapisami. W przypadku pracowników na przykład z Ukrainy czy Białorusi, dość często szkolenie prowadzone może być prowadzone w języku polskim, ponieważ jest on dla nich zrozumiały. Czasem jedynie materiały szkoleniowe przekazywane są w języku ojczystym. Szczególnym wyzwaniem jest przeszkolenie osób na stanowiskach związanych ze sporym ryzykiem – takich jak pracownicy magazynu, kiedy pracodawca zatrudnia osobę, która nie  mówi w języku polskim  – Anna Figiel, zastępca dyrektora ds. zasobów ludzkich w Grupie InterCars, członek Koalicji Bezpieczni w Pracy. – W takich przypadkach przygotowujemy materiały w języku ojczystym pracownika lub, jeśli znają dobrze angielski, to po angielsku. W przypadku stanowisk managerskich, biurowych, gdzie współpraca z dostawcami, czy innymi spółkami z Grupy wymaga znajomości angielskiego i jest to standardem, a ryzyka na stanowisku pracy są znacznie niższe, jest to zdecydowanie prostsze. Jednak w przypadku pracowników magazynów, konieczne może być wynajęcie tłumacza bądź – jeśli pracownicy są outsourcowani – zapewnienie przez agencję pracy tymczasowej koordynatora, który zna język ojczysty pracowników – dodaje.


REKLAMA


Rekomendowane dla Ciebie


REKLAMA

REKLAMA