Partner portalu:
REKLAMA
×

Szukaj w serwisie

fot. shutterstock

W sierpniu wciąż utrzymał się wysoki poziom liczby upadłości firm w sektorze usługowym Z kolei firmy z branży budowlanej wciąż odczuwają problemy wynikające ze spadku obrotów.

REKLAMA

Raport pokazuje, że liczba upadłości firm usługowych jest wciąż zdecydowanie wyższa, niż przed rokiem - w innych sektorach gospodarki sytuacja wygląda odmiennie, w większości wypadków tendencje wskazują poprawę. Ponadto zauważalne problemy firm produkcyjnych i budowlanych w dużej części przypadków miały swoje źródło w stopniowo spadających na przestrzeni trzech ostatnich lat obrotach.

Euler Hermes, spółka z Grupy Allianz, na podstawie oficjalnych danych z Monitora Sądowego i Gospodarczego zbadała sytuację polskich firm w kontekście bankructw. W sierpniu oficjalnie opublikowano informację o upadłości 62 firm. To o 4 mniej, niż w analogicznym okresie roku ubiegłego. 

Opublikowane w sierpniu orzeczenia o upadłości dotyczyły firm mających zsumowany ostatni znany  obrót na poziomie ok. 600 milionów złotych a zatrudniały one razem według ostatnich dostępnych  danych ok. 1,6 tys. osób.

Od początku roku do końca sierpnia opublikowano orzeczenia o upadłości 559 polskich przedsiębiorstw, podczas gdy w tym samym okresie ubiegłego roku było to odpowiednio 647 opublikowanych upadłości.

Spadek obrotów w branży budowlanej

Analizując wyniki finansowe firm, które znalazły się na liście upadłości zauważyć można tendencję stopniowego spadku obrotów w ciągu ostatnich trzech lat większości firm produkcyjnych i budowlanych.

Nie tylko te duże czy średnie, o obrotach 60 milionów złotych i więcej, ale także firmy o obrocie kilku milionów złotych i o jedynie lokalnym obszarze działalności w porównaniu do 2011 roku zmniejszyły swoje obroty o rząd wielkości od 15 do 25%. Nie wszyscy sobie z tym radzą, gdyż jednocześnie wydłużał się w ostatnich latach okres obiegu należności z tytułu tej zrealizowanej części sprzedaży. Restrukturyzacja, redukcja kosztów stałych jest w tej sytuacji czasami niewystarczająca, zwłaszcza gdy wiele z tych firm ponosiło koszty stałe z tytułu zrealizowanych w ostatnich latach inwestycji w sprzęt. Niewątpliwie system ulg, zwłaszcza podatkowych dla takich firm był niewystarczający – pakiet antykryzysowy ograniczał się w zasadzie jedynie do czasowego zmniejszenia kosztów pracowniczych – mówi Maciej Harczuk, prezes zarządu spółki Euler Hermes Collections.

(źródło: Euler Hermes)


REKLAMA


Rekomendowane dla Ciebie


REKLAMA

Newsletter

Najciekawsze artykuły z naszego serwisu codziennie w Twojej skrzynce
REKLAMA